26 stycznia 2020

Balkon czy parkiet – perspektywy w pracy managera

Kiedy myślimy o perspektywach w pracy managera na myśl często przychodzi nam perspektywa klienta oraz perspektywa zespołu. Są to ważne perspektywy które możemy zastosować, ale nie jedyne. Właściwie, ilość perspektyw jest dużo większa. Możemy popatrzeć na projekt z perspektywy każdego z interesariuszy. Im lepiej znamy tę osobę oraz im mamy z nią lepszy kontakt, tym nasza perspektywa będzie lepsza bardziej trafiona.

Pomocne w używaniu perspektyw są dwa narzędzia 

* Lornetka 

* Mocna taśma klejąca 

Za pomocą lornetki możemy zobaczyć przedmioty oraz miejsca które są daleko od nas, od miejsca w którym się obecnie znajdujemy Perspektywa innej osoby często jest tak samo odległa od naszej.
Następnym narzędziem jest mocna taśma klejąca. Może zastanawiacie się, po co może być potrzebna mocna taśma klejąca ? Już odpowiadam, aby zakleić sobie usta 🙂  Co nam to da ? Nareszcie przestaniemy tyle mówić, więc jest szansa, że zaczniemy słuchać. W życiu zbyt często i zbyt dużo mówimy, jednocześnie za mało słuchamy. Nie jesteśmy w stanie popatrzeć na daną sytuacją z innej perspektywy bez dobrego słuchania danej osoby. Dopiero słuchając dociera do nas jak dana osoba widzi tą sytuację. Będąc na jednym ze szkoleń liderskich w centrum szkoleniowym pod Paryżem poznałem jeszcze inne podejście do perspektyw. Oprócz perspektyw różnych osób lub grup osób możemy mówić również o metaperspektywach obrazujących nasze zaangażowanie względem centrum wydarzeń.

Możemy mówić o poniższych metaperspektywach:

  1. Na parkiecie  – jesteś zaangażowany w to się dzieje, często  razem z innymi osobami. 
  2. Na balkonie –  kiedy z pewnej odległości obserwujesz to co dzieje się w centrum wydarzeń samemu się nie angażując.

Od razu widać różnicę pomiędzy tymi perspektywami.  W pierwszej jesteś aktywny. Działasz, rzeczy się dzieją. W drugiej patrzysz z pewnej odległości na to co się wydarzyło lub się aktualnie dzieje. Jako manager potrzebujesz obu perspektyw. Często jesteś na parkiecie. Dużo się dzieje, jesteś w centrum wydarzeń. Starasz się upewnić, że wszystkie najważniejsze rzeczy zostaną zrobione. Rozmawiasz z wieloma osobami. Jako manager zbyt często jesteśmy na parkiecie i za rzadko oddalamy się na balkon aby popatrzeć na sytuację z pewnej perspektywy. Co widzisz kiedy patrzysz z balkonu? Na przykład jak tańczą inni. Szczególnie jak tańczą pod twoją nieobecność na parkiecie. Widzisz tą samą sytuację zupełnie inaczej.

Pamiętam sytuację kiedy odpowiadałem za wiele zespołów projektowych pracujących dla dużego klienta z branży Automotive. Leciałem na spotkanie do Niemiec aby ustalić z Senior Managerami obłożenie ról w poszczególnych projektach. Szczególnie zapamiętałem jak czułem się na stacji S-Bahn w Monachium wracając na lotnisko. Totalna klapa. Żaden z moich pomysłów dla których leciałem na to spotkanie nie został przyjęty. Użyłem wtedy perspektyw. Najpierw balkon. Przeanalizowałem jeszcze raz przebieg spotkania i podsumowałem sobie co się działo i jak ja działałem. Z balkonu wykonuje się też klasyczną retrospektywę. Więc zastanowiłem się co zrobiłem dobrze a co mogłem zrobić lepiej. Zacząłem też się zastanawiać co w tej sytuacji chcę zrobić. Postanowiłem umówić się na spotkanie z Managerem alfa całej grupy. Kiedy kilka tygodni później spotkaliśmy się w jego gabinecie. Pokazałem mu jak wygląda sytuacja z mojej perspektywy mówiąc: Hans zauważyłem że na naszych spotkaniach jestem zupełnie nieskuteczny.  Mam wrażenie, że moje pomysły odbijane są jak piłka od ściany. To co usłyszałem potem zmieniło całe moje podejście. Hans powiedział: Marek, bo ty przekazujesz nam twoje pomysły argumentując z perspektywy pracowników projektu a my tu zarządzamy dużymi programami i to nie trafia. Powiedz nam to samo, jednak pokazując korzyści dla projektu lub programu a my to kupimy.

Takie proste, jednak to zmieniło wszystko. Od tego momentu zacząłem być skuteczny w tej roli. Za każdym razem kiedy mówiłem o swoim pomyśle a propos obsadzenia pewnych ról zmieniałem perspektywę i podawałem argumenty z perspektywy osób do których mówiłem.

Podsumujmy, często pierwszym elementem będzie opuszczenie parkietu i spojrzenie z „balkonu” na to co się dzieje lub się wydarzyło. Promocje są tu pytania:

  • Co działa, a co nie działa.
  • Co było dobre/zrobiłem dobrze ?
  • Co wymaga poprawy/mogłem zrobić lepiej ?

Kiedy mamy już pewne przemyślenia a propos sytuacji z parkietu warto zadać sobie pytanie: Co chcę z tymi punktami zrobić ? Dobrze jest wygenerować kilka pomysłów.  Następnie warto wybrać jeden lub kilka pomysłów które chcemy zrealizować. To tak jak w moim przykładzie wracając z Monachium wszedłem na „balkon” czekając na pociąg na lotnisko. To tam podjąłem decyzję że umówię się na spotkanie. Później ja tylko zrealizowałem.

Bez tej chwili zatrzymania na balkonie nic by się nie zmieniło.

Zobacz więcej informacji o autorze: Marek Bugiel