16 marca 2020

Co daje udział w wydarzeniach branżowych? 1/3

Gdybym dostawał 5 PLN za każdym razem kiedy słyszałem to pytanie … miałbym budżet na całkiem fajne wydarzenie. Dodając do tego jeszcze często słyszaną opinię, że prawdziwi startupowcy nie mają czasu na udział w eventach, bo powinni skupić się na rozwijaniu swojego produktu – można zacząć zadawać sobie pytanie:

Czy wydarzenia biznesowe mają sens?

Prawda jest taka, że ile osób, tyle perspektyw. Jedni się dobrze czują na eventach, potrafią wyciągnąć dla siebie wartość. Inni są tam wysyłani przez swoich szefów – chodzą z power bankami i przeglądają internet objadając się ciasteczkami. Moim zdaniem udział w biznesowych wydarzeniach daje dużo możliwości, ale tak jak ze wszystkim trzeba się tego nauczyć. Można wyciągnąć wiele wartości, nie tylko zlecenia i nowe projekty, ale przede wszystkim trochę inspiracji i okazje do poznania osób, których często nie mielibyśmy możliwości spotkać w innych okolicznościach. Pamiętając, również że takie eventy to też trzy bardzo różne perspektywy: uczestnika, organizatora i prelegenta.

… będąc uczestnikiem …

…staram się wybierać ciekawe wydarzenia i iść na nie z konkretnym celem  Czasami jest to poszukiwanie ciekawostek w wystąpieniu lub warsztat (te lubię najbardziej), a czasami umówione spotkanie z konkretną osobą – to pozwala upiec dwie pieczenie na jednym ogniu 😊 Zawsze pamiętam, że jest to zarządzanie dostępnym czasem – przecież w tych godzinach mógłbym wykonać X telefonów do swoich potencjalnych klientów albo po prostu odpocząć. Spora część wydarzeń, które mi przypadły do gustu odbywa się wieczorami, więc wyklucza to spędzenie tego czasu z rodziną. Mnie to jeszcze bardziej motywuje, bo wiem że wartość utracona jest bardzo duża.

Kiedy biorąc pod uwagę wszystkie czynniki uznaję, że warto wybrać się na jakiś event, konkretny cel pozwala mi skupić się na jego realizacji, a nie na ciasteczkach, a na koniec ocenić czy to wyjście było udane. Często jego realizacja nie jest zależna tylko od Ciebie, ale jeśli wydarzenie zawiodło dwa razy to czy wybierzesz się trzeci?

Każdy oczywiście będzie realizował swoje cele w zależności od tego na jakim jest etapie kariery, jakie ma potrzeby biznesowe oraz dostępny czas. Patrząc z perspektywy uczestnika, ja bardzo zwracam uwagę na:

Networking – umiejętność słuchania, nie gadania

Sam nie wiem czy samo słowo networking mnie drażni czy nie, ale na pewno są formy networkingu, które mnie drażnią. Pierwsze miejsce zajmuje seryjne rozdawania wizytówek na wydarzeniach, może dlatego, że nie widzę w tym dużej wartości. Wolę lepiej poznać jedną osobę z potencjalną szansą na współprace lub ciekawą rozmowę, niż biegać po przerwach jak na promocjach w Lidlu i każdemu na szybko przedstawiać streszczenie zakresu mojej działalności. Rozmowa na wydarzeniu biznesowym ma w sobie dużo elementów sprzedaży i personal brandingu – lepiej ją przeprowadzić dokładnie i przemyślanie, niż z doskoku i liczyć na szczęście. Drugie miejsce przypada wszelkim próbom nachalnego moderowania networkingu i wciskania osób na siłę do przypadkowych rozmów. Jest w Polsce kilku „ekspertów”, którzy są częstymi uczestnikami eventów biznesowych i w taki sposób urozmaicają przerwy. Według mnie kompletnie nie o to chodzi i jest po prostu sztuczne. W rozmowach biznesowych trzeba poczuć flow, a nie robić je na siłę i z przypadku – jeśli nie potrafisz się odnaleźć w takich sytuacjach, to niestety ale tracisz fajne możliwości. Trzecie miejsce zajmują zorganizowane akcje dodawania się do kontaktów na Li. Jeśli po wydarzeniu nic z tym nie robisz to gdzie w tym sens? Jakość nie ilość się liczy, a przynajmniej tak to widzę. Social media mają tylko wspierać komunikację, nie być jedynym kanałem wymiany informacji.

Na początku z networkingiem jest jak z randkowaniem – każdy boi się czegoś nowego i przy poznawaniu nowej osoby zawsze są jakieś niepewności i lekki dystans. Jednak często już po wymienieniu kilku zdań już wiemy czy nadajemy na tych samych falach, a to bardzo ważne w biznesie. Czasami po prostu warto zdać się na instynkt i starać się wyczuć chemię – ja sobie lubię zaufać w tej kwestii. Umiejętność budowania relacji i poznawania nowych osób potrafi pomóc w bardzo wielu kwestiach, a na pewno pozwala poznać inne perspektywy i wymienić się doświadczeniem.

Jednak nic z tego się nie wydarzy jeśli będziesz oczekiwał, że ludzie sami do Ciebie przyjdą, trzeba wziąć inicjatywę we własne ręce. Polecam,warto.

TIP: Gdy już rozpocznie się rozmowa i po chwili zdajecie sobie sprawę, że macie podobny flow, to starajcie się bardziej zadawać pytania i słuchać, niż gadać o sobie. Dzięki temu na pewno macie większe szanse, żeby dowiedzieć się czegoś ciekawego, a przy okazji sprawdzicie czy macie pole do współpracy biznesowej.

Przerwa kawowa/lunchowa – wykorzystaj ten czas

Na większości wydarzeń jest czas przewidziany na przerwę. Niestety często jest to symboliczne 15 minut, na złapania ciastka i kawy, ale już widać w tym obszarze poprawę i więcej przestrzeni na luźne rozmowy uczestników wydarzenia. Dobrze tą okazje wykorzystać, nie siadać ze starymi znajomymi, a dać sobie szanse na poznanie nowych osób. Starajcie się dołączać do stolików gdzie macie możliwość wzięcia udziału w dyskusji. a nie tylko się jej przysłuchiwania. Najlepiej sprawdzają się rozmowy, które już prowadzą 2-3 osoby, a początkowe pytanie „Czy mogę się dołączyć do rozmowy” powinno dać nam też możliwość zabrania głosu – jeśli będziemy odczuwali taką potrzebę.

Jeśli dołączasz do jednej osoby to łatwiej będzie rozpocząć rozmowę i zgadnijcie co, macie wspólny temat, przecież jesteście na tym samym wydarzeniu. Mała propozycja:

Część mam na imię (tutaj najlepiej wstawić swoje imię) jak oceniasz dzisiejsze wydarzenie? Tutaj może paść bardzo ogólna odpowiedź, ale przecież nie poddacie się tak łatwo. Następnym pytaniem może być „Czym się zajmujesz zawodowo” , co pozwala wypłynąć już na o wiele szersze wody z rozmową. Nie bójcie się zadać pierwszego pytania, wyjść z inicjatywą czy zagaić rozmowę, przecież wszystkie osoby na tym wydarzeniu pewnie szukają tego samego, czyli inspiracji i ciekawych kontaktów biznesowych. Najgorsze co się może wydarzyć to różne cele i oczekiwania, a to przecież nic złego. Gwarantuje Wam, że będziecie mieli z tego dużo frajdy i nowych kontaktów.

TIP: nie popełniajcie błędów Grażyny i Janusza, którzy są pierwszy raz na wakacjach allincusive. Mogę Was zapewnić, że jeśli chodzi o lunch to nie braknie, w przypadku smakołyków i poczęstunku niestety nie mogę dać takiej samej gwarancji 🙂 Widoki rodem z Pamiętników z Wakacji (mówię również o afterparty) zostają baaaaardzo długo w pamięci i ciężko budować na nich wizerunek eksperta.

Wymiana kontaktów – działaj po wydarzeniu

Z osobami poznanymi na wydarzeniu dobrze pozostać w kontakcie, nigdy nie wiadomo kiedy nadarzy się okazja do współpracy. W dobie social mediów mamy wiele możliwości, by „śledzić” aktywności poznanych osób. Na pewno fajnym portalem w tym przypadku jest Linked in, ale proszę Was nie dodawajcie tam wszystkich możliwych osób i dbajcie o jakość swojej sieci kontaktów. Sposobem „old fashion” pozostają wizytówki, które oczywiście zapewniają wymianę danych kontaktowych, ale często nie wspierają przeniesienia znajomości poza wydarzeniem. Podzielę się z Wami sposobem, który sam stosuję:

Gdy chcę z kimś pozostać w kontakcie, to po prostu o to pytam. Jeśli ta osoba odruchowo zacznie szukać wizytówek to od razu dodaję, że nie ja z nich nie korzystam, ale obiecuję, że się odezwę jutro, żeby pozostać w kontakcie i może umówić się na jakąś rozmowę telefoniczną. Dzięki temu mam kontakt i jasne działanie, że po mojej stronie, jest następna akcja (coś, co często przeszkadzało przy wymianie wizytówek). Czasami piszę bardzo krótkiego maila bezpośrednio po zakończeniu rozmowy: „Dzięki za miłą rozmowę na wydarzeniu XYZ i jutro jesteśmy w kontakcie”. To samo warto napisać jeśli kontakt utrzymujecie na Linked in skoro wymieniliście się już zaproszeniem.

TIP: event to tylko początek Waszej znajomości. Zwiększysz szanse jej przetrwania jeśli umówicie się na telefon – możliwie szybko po wydarzeniu. Idealnie byłoby spotkać się na żywo, ale często zgranie kalendarzy nie pozwala na to w krótkim czasie, a on jest w tym przypadku bardzo ważny. Musicie zarezerwować sobie czas na poznawanie nowych osób, to zaprocentuje w pewnym momencie.

Momenty „acha” – truskawka na eventowym torcie

To uczucie, gdy tematy, które są poruszane na wydarzeniu (zarówno ze sceny, jak i podczas rozmów w przerwach) sprawiają, że zmienia się nasza perspektywa lub wpada nowy pomysł. Jedni mówią na to inspiracja, inni po prostu dzielenie się doświadczeniem. Dla mnie to chyba najbardziej wartościowa sprawa na wydarzeniach biznesowych – możliwość poznania kogoś, kto ma rozwiązanie na jakiś mój problem albo spróbował już jakiś rozwiązań i może się podzielić zauważonymi efektami. Oczywiście takiej sprawy nie można traktować 1:1, bo nie ma dwóch takich samych firm i efekty podejmowanych działań nigdy będą takie same. Dzięki takim momentom można zaoszczędzić wiele kasy i czasu.

TIP: jeśli to tylko możliwe bierzcie udział w sesjach Q&A. Mam kilka przypuszczań skąd bierze się w Polsce lęk przed zadawaniem pytań na takich wydarzeniach, ale może popatrzcie na to jak na darmową konsultację. Macie możliwość, żeby ekspert wypowiedział się na temat związany z wystąpieniem i jego specjalizacją, ale w kontekście Waszego biznesu. Dobrze przemyślane pytanie może wam nie tylko pomóc w pracy, ale jest też świetnym sposobem do nawiązania dalszej rozmowy na przykład na przerwach lub w social mediach po wydarzeniu – bo macie już wspólny temat.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Piwa Między Projektami – mój największy projekt jako organizator wydarzeń … ale o tym w następnym odcinku 🙂

P.S

W większych miastach w Polsce odbywa się bardzo dużo meetupów, które są bezpłatne lub nisko płatne, organizowane są cyklicznie i w ciekawej formie poruszają rożne tematy biznesowe. Moim zdaniem, często są to eventy o wiele bardziej wartościowe niż konferencje branżowe za kilka stówek, a na pewno świetne uzupełnienie kalendarza wydarzeń branżowych.

WROCŁAWIAKI ! mamy ogromne szczęście, że jest tyle zakręconych osób, które często po pracy organizują jeszcze wydarzenia. To dzięki Wam możemy się spotykać i dzielić doświadczeniem – CHWAŁA WAM ZA TO!

Jest z czego wybierać: marketing, zarządzanie projektami, fuckupy w biznesie, standup, networking, social media, wystąpienia publiczne, programowanie i na prawdę wiele wiele innych – za tym stoi ogromna rzesza ludzi, którzy to wszystko ogarniają. Polecam Wam poszukać fajnych wydarzeń lub dajcie znać to podzielę się moimi ulubionymi.

Do następnego – będę pracował nad słowem pisanym, obiecuję 🙂

SG